Natus Vincere mają bilans 1-3 w VCT EMEA Stage 1 Group Alpha — jedna przegrana dzieli ich od eliminacji, a wciąż nie zagrali składem, który budowali przez całe okno transferowe. Abdullah “ExiT” Al-Twaijri, saudyjski transfer mający wzmocnić siłę ognia NaVi, nie rozegrał ani jednej oficjalnej mapy. Problemy wizowe trzymają go z dala od Berlina od samego początku stage’u, który ruszył 3 kwietnia. Czas niemal dobiegł końca.
Wizowy koszmar ExiT, który zniszczył sezon NaVi w VCT EMEA
Oś czasu jest bezlitosna. NaVi ogłosiło ExiT i chlorica jako dwa nowe transfery przed Stage 1, wcześniej rozstając się z wieloletnim filarem składu — Shao — i wysyłając sociablEE do FUT Esports. Przekaz był czytelny: młodziej, szybciej, z wyższym pułapem mechanicznym. ExiT, specialist od Chambera z korzeniami w saudyjskiej scenie, miał wnieść presję Operatora i elastyczność do składu już zbudowanego wokół agresji duelisty Filu oraz wszechstronności hiro na pozycji flex.
Potem stanęła biurokracja wizowa.
NaVi potwierdziło problem na kilka godzin przed otwarciem grupy przeciwko Team Heretics. Herman “Kolosha” Skrypka, 18-latek z NAVI Visa Academy, wszedł do składu bez żadnego przygotowania. I poradził sobie. NaVi wygrało serię 2-1, a chloric zaprezentował jeden z najlepszych clutchy w sezonie już na debiucie. Wyglądało to jak team, który potrafi się adaptować.
Tydzień 2. powiedział co innego. Kolosha pozostał w składzie na mecz z FUT Esports i NaVi przegrało 1-2. Kompozycje były chaotyczne, podział ról wymusiony przez gracza, którego agent pool nie miał prawie nic wspólnego z ExiT. NaVi próbowało grać swój system z niewłaściwymi częściami.
ComeBack przybywa, wyniki nie
Przed 3. tygodniem NaVi zdecydowało się na kolejną zmianę stand-ina. Kolosha wrócił do akademii, a Berkcan “ComeBack” Şentürk dołączył z benchy Team Heretics. Turecki zawodnik opuścił Heretics po ich kampanii w Kickoffie — według sztabu szkoleniowego organizacji powodem były fundamentalne różnice w podejściu do gry.
ComeBack wnosił doświadczenie z tier one, ale też zupełnie inny styl. Zagrał Chambera. Filu pozostał na dueliście. Reszta składu musiała dostosować się do kolejnego nieznanego kolegi.
Wynik przeciwko Gentle Mates — czyste 0-2. Pearl i Lotus, obie mapy kluczowe dla NaVi, przepadły bez realnego oporu. W 4. tygodniu rywalem był Team Liquid — NaVi pokazało charakter na Splicie, wygrywając 13-9, ale Liquid zgarnęło Bind i Lotus, zamykając serię 2-1.
Trzy kolejne porażki. Bilans 1-3. Piąte miejsce w grupie, gdzie przeżywa tylko czwórka.
Co NaVi musi zrobić, żeby przeżyć
Matematyka jest prosta, ale bezwzględna. NaVi zmierzą się z Karmine Corp 30 kwietnia w ostatnim meczu fazy grupowej. KC ma bilans 0-4 — jedyny team w grupie bez wygranej — a NaVi dysponuje wygodną przewagą w bezpośrednich starciach z wydarzeń przedsezonowych. Na papierze to najbardziej do wygrania mecz pozostały w harmonogramie.
Samo zwycięstwo może jednak nie wystarczyć. Team Heretics ma bilans 2-2 i gra z FUT Esports już dziś (29 kwietnia). Jeśli Heretics wygrają, zamykają czwarte miejsce playoff niezależnie od tego, co zrobi NaVi przeciwko KC. Nawet jeśli Heretics przegrają, tiebreakery oparte na różnicy map mocno im sprzyjają: Heretics mają różnicę rund na poziomie +10, NaVi zaś -17. Realistyczna ścieżka dalej dla NaVi to prawdopodobnie dominujące 2-0 nad Karmine Corp plus wpadka Heretics.
Jest jeden szczegół na oficjalnej stronie meczu NaVi, który może dawać cień nadziei. Na liście składu do meczu z KC widnieje ExiT, a nie ComeBack — co sugeruje, że jego problemy wizowe mogły zostać wreszcie rozwiązane. Jeśli saudyjski gracz rzeczywiście wyjdzie jutro na scenę, będzie to jego pierwszy oficjalny występ w barwach NaVi — cztery tygodnie po starcie pięciotygodniowej fazy grupowej. Czy gracz, który nie rywalizował jeszcze u boku tego składu w warunkach meczowych, jest w stanie od razu zrobić różnicę — to już zupełnie inne pytanie.
Skład zbudowany na Stage 1, który nigdy nie zaistniał
Problem jest głębszy i systemowy. NaVi agresywnie przebudowało drużynę w oknie transferowym. ANGE1 przeszedł na pozycję head coacha. Shao, najbardziej doświadczony zawodnik i najdłużej służący w barwach organizacji od 2022 roku, trafił do rezerwy. Org zainwestowała w ExiT i chlorica jako fundament nowej tożsamości — po czym spędziła cały stage, improwizując wokół gracza, którego nigdy tam nie było.
Kolosha miał surowe zdolności mechaniczne, ale brakowało mu doświadczenia na tym poziomie. ComeBack miał doświadczenie, ale nie pasował do systemu. Żaden z nich nie był graczem, wokół którego NaVi projektowało Stage 1. Sztab szkoleniowy ANGE1 i chippyego musiał na bieżąco przepisywać kompozycje agentów, przebudowywać strategie mapowe i odbudowywać chemię — a wszystko to w starciach z czołówką EMEA.
Saga wizowa rodzi też szersze pytania o zaplecze operacyjne VCT. Opóźnienia wizowe trapią circuit od lat — od SUYGETSU w Kopenhadze po koszmar FPX w Reykjavíku. W lidze, która wymaga od graczy przeprowadzki do Berlina na wielomiesięczne pobyty, brak sprawnego systemu wizowego to wciąż krytyczna luka. Kryzys NaVi w 2026 roku jest najnowszym, a może i najbardziej dramatycznym przykładem tego, jak problemy poza serwerem mogą zniszczyć cały sezon na nim.
Jutro jest wszystkim
NaVi gra z Karmine Corp o 17:00 CEST, 30 kwietnia w Berlinie. Przegrana oznacza koniec Stage 1. Wygrana wymaga pomocy z zewnątrz. Tak czy inaczej — to, co miało być początkiem nowego rozdziału tej organizacji, zamieniło się w przestrogę o tym, co się dzieje, gdy skład nigdy nie dostaje szansy, żeby w ogóle zaistnieć.
Według informacji FragWire, kwestia wizy ExiT mogła zostać rozwiązana w minionym tygodniu, jednak organizacja nie wydała żadnego oficjalnego potwierdzenia.